Amsterdam we mgle

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Którejś nocy nie mogłem spać – czasem mi się zdarza. W końcu, w okolicach czwartej nad ranem, wyjrzałem przez okno i z trzeciego piętra z trudem mogłem dojrzeć kanał biegnący pod tym oknem. Ubrałem się, wziąłem aparat i wyszedłem na spacer po mieście spowitym we mgle i śnie, z którego dopiero miało zacząć się powoli budzić.

Tak, od niedawna mieszkam w Amsterdamie.

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.

Jestem na Facebooku i Twitterze.

Reklamy