7 października, dwa lata później

7 października – rocznica wybuchu palestyńskiego powstania w Gazie, zwanego przez propagandę Izraela i jego zachodnich sojuszników i patronów „terrorystycznym atakiem Hamasu”. Niezależnie od tego, ile razy to kłamstwo będzie powtarzane przez Ministerstwa Prawdy obozu atlantyckiego, Historia i tak ostatecznie oceni Hamas tak, jak już ocenia go większość świata (tzw. Zachód to mniejszość świata): jako organizację narodowowyzwoleńczą, antykolonialną. Odwołującą się, owszem do religii (w celach mobilizacyjnych, rekrutacyjnych, dyscyplinujących i innych), ale to nie zmienia istoty rzeczy, bo takich ruchów w dziejach było wiele, z sipajami na czele.

7 października 2023 r. Ofensywa propagandowa, którą Izrael odpalił natychmiast po tym, jak bojownikom Hamasu i Palestyńskiego Islamskiego Dżihadu udało się przerwać zasieki wokół Getta Gaza i wedrzeć niespodziewanie (dla nich samych) głęboko w terytorium okupanta, a korporacyjne media bloku atlantyckiego bezkrytycznie podjęły i powtarzały, nie pytając o żadne dowody; żądna palestyńskiej krwi retoryka, jaką natychmiast odpowiedział rząd w Tel Awiwie, właściwie wszystkie poziomy władzy w Izraelu, nie wyłączając niemal wszystkich tamtejszych mediów – wszystko to wskazywało, że tym razem Izrael odpowie ostatecznym rozwiązaniem.

Czytaj dalej
Tomasz Jankowski i Jarosław Pietrzak w podcaście Wbrew Cenzurze

Na innych łamach

W ostatnich tygodniach pojawiałem się gościnnie u innych.

Oprócz podcastu Pawła Mościckiego INNY ŚWIAT, w którym jestem co miesiąc (tutaj mam aktualizowaną listę odcinków z moim udziałem), zaproszono mnie do dwóch innych kanałów na YouTube.

Czytaj dalej

O powieści Adanii Shibli – dla „Małego Formatu”

Na zaproszenie redakcji „Małego Formatu” – znakomitego internetowego magazynu literacko-społecznego – napisałem o wydanej wreszcie, pod koniec minionego roku, po polsku, w przekładzie Hanny Jankowskiej, nakładem wydawnictwa Drzazgi, powieści Adanii Shibli Drobny szczegół. Mój esej-recenzja jest tekstem „okładkowym” numeru marzec-kwiecień 2024, opatrzony przepiękną grafiką Christiny Yavorchuk.

w całym tekście drobnych – a znaczących – szczegółów dopatrujemy się bez trudu znacznie więcej. Są precyzyjnie, nierzadko kontrapunktowo porozmieszczane w obydwu częściach powieści. To zapach benzyny na ciele lub bardzo blisko ciała. Albo pies błąkający się w pobliżu każdej z tych dwóch kobiet. Guma do żucia wystąpi natomiast na początku, przemknie mimochodem gdzieś po drodze – by wreszcie na samym końcu podjętej w drugiej części podróży (w poszukiwaniu miejsca historycznej zbrodni) przyjąć rolę Czechowa strzelby na ścianie.

Czytaj dalej